Kwiaty cukinii z ricottą i świeżą miętą

kwiaty cukinii, ricotta, mięta


Wiem, wiem znowu ten Jamie. Ale do kogo miałam zajrzeć przygotowując je po raz pierwszy? O walorach smakowych kwiatów cukinii słyszałam już legendy. Wreszcie się odważyłam sama je przyrządzić. I nie żałuję. Smakują rewelacyjnie. I w sumie chyba lepiej bez nadzienia niż z. Ale to już kwestia gustu. 

Kwiaty cukinii z ricottą i świeżą miętą

(przepis oryginalny: Jamie Oliver, „Jamie Oliver w domu”)

Potrzebne składniki:
kilkanaście kwiatów cukinii
olej roślinny
nadzienie
100 g ricotty
1 szczypta gałki muszkatołowej mielonej
1 mała garść startego parmezanu
skórka starta z 1 cytryny
listki oberwane z kilku gałązek świeżej mięty
pół papryczki chilli posiekanej, bez pestek
sól, pieprz
ciasto
niecała szklanka mąki
trochę wody gazowanej lub białego wina
1 jajko

Przygotowanie:

Najpierw przygotowuje nadzienie. Do serka risotta wrzucam wszystkie składniki – gałkę muszkatołową, parmezan, startą skórkę z cytryny, świeżą miętę, papryczkę chilli, sól i pieprz. Mieszam aż wszystkie składniki się połączą. Odstawiam na bok.
Aby przygotować ciasto – wsypuję do miski mąkę, wodę gazowaną lub wino (ja użyłam wody) i jajko. (Jajko to moja inwencja). Miksuję na gładką masę.
Z kwiatów cukinii usuwam pręciki (ja nie musiałam, kupiłam już przygotowane). Wypełniam nadzieniem z serka ricotta i przypraw i maczam dokładnie w cieście.
Smażę w głębokim tłuszczu na patelni. I gotowe.
Zdecydowanie nie jest to dla osób dbających o linię. Ale warto spróbować.



11 komentarzy:

  1. Kwiaty cukinii! WOW!Gdzie je mozna kupic?Tyle się naczytalam przepisów w książkach Marleny de Blasi!

    OdpowiedzUsuń
  2. W Warszawie można je kupić na Kabatach na bazarku u zbiegu ulic Wąwozowej i Stryjeńskich. Ale na pewno nie jest to jedyne miejsce. Spróbuj poszukać w google w swojej okolicy, na jakimś forum na pewno znajdziesz gdzie można je dostać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Efektownie wyglądają takie podsmażone:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja dopiero posiałam!
    Super. Cieszę się, ze dołączyłaś do Kwiatożerców:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja sie nie dziwie, ze tak czesto zagladasz do Jamiego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje juz wzeszly, ale na razie jeszcze sie boje wysadzic je do gruntu. Ciakawa jestem, skad je sprowadzaja...?

    OdpowiedzUsuń
  7. @miss_coco a wiesz, że nie wiem skąd nie pytałam, a na opakowaniu nie było informacji

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze, u nas nigdzie ich nie widziałam, a taką mam ochotę wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  9. dziś udało mi się kupić te kwiaty i cieszę się jak dziecko:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy trzeba usówać pręciki?

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak jak napisałam w przepisie, pręciki trzeba usunąć bo są gorzkie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze. Jeśli komentujesz anonimowo będzie mi miło jak pozostawisz swoje imię :) Wszystkie wpisy są moderowane, dlatego nie martw się jak nie pojawi się on od razu. Jeśli masz pytania czy sugestie nie krępuj się pytaj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...